Trochę nas przemroziło, przez ostatnie dwa tygodnie, ale to dobrze, bo zapomniałam już prawie, jak wygląda zima. I znowu zaczęłam jak Anglicy, o pogodzie:). Zastanawiam się, co dzisiaj zrobić na obiad. Mam kilka pomysłów, ale sama nie wiem, co na to inni domownicy, a decyzję i tak podjąć muszę sama.
Spoglądam za okno, lekkie i pełne wdzięku płatki śniegu spadają, jakby w tańcu zastanawiając się, gdzie się zatrzymać. Tyle w tym spokoju, choć tak wiele dzieje się wszędzie. Biorę się za obiad i wyjdę choć na chwilę, bo przy okazji zaopatrzę dom w potrzebne artykuły, zawsze czegoś potrzebujemy. Ale spokojnie i bez paniki. Dobrego dnia wszystkim
