środa, 13 kwietnia 2016

"Kwiecień, plecień, wciąż przeplata..."

  
Fiołki gdzieniegdzie już przekwitły
  Jest przepięknie. Zieleń niesamowicie soczysta, ptaki śpiewają, dzień jest dłuższy, widziałam już mrówki. Samo życie. Najpiękniejsza pora roku. Pomimo kaprysów pogodowych, wszystko cieszy. Chciałabym zawsze być na "tak", jak dziś. Pomimo nie najlepszej kondycji, wszystko we mnie się budzi, mam masę planów i wierzę, że sił na nie - wystarczy mi. 
   Wczoraj upiekłam podolską babę ze śliwkami - zrobionymi przeze mnie na jesieni (odchudzam się:) - "koń by się uśmiał"). Jest pyszna, wilgotna, aromatyczna. Dzisiaj zrobiłam czerwony barszcz, na zakwasie z wywarem z wołowiny. Ścięłam geranium i czekam, aż odnóżki puszczą korzonki, muszę zrobić rozsady dla innych. Herbata z liściem geranium jest b. smaczna. Poza tym przynosi ulgę, przy przeziębieniach, katarze i zapchanym nosie, czy chorym uchu. Lubię jego zapach. Tyle mam różnych rzeczy do zrobienia.
   Przede mną jeszcze sprzątanie balkonu, posadzenie kwiatków, i wiele różnych innych ważnych dla mnie spraw, z którymi chciałabym się uporać do jesieni. Życzę wszystkim, zdrowia i dobrego nastroju na wiosenne dni i oczywiście energii wiosennej.
Geranium