Nowy miesiąc i święto. Świętujmy wszyscy razem, bo jedni są, a inni kiedyś byli dziećmi. Moje roślinki na balkonie rosną i pięknieją:). Cieszy mnie to ogromnie. Peonie już w pełnym rozkwicie. Maciejka potrzebuje jeszcze trochę czasu. Cieszy mnie ten mini ogródek. Wiele wymaga czasu, ale odwdzięcza się.
Werbena kwitnie w pastelowych kolorach. Myślę dokupić jeszcze truskawkę, ale to za chwilę i już z owocami. Czekam jeszcze na różyczkę, bo coś choruje.
Dzisiaj zrobiłam andruty z dżemem z leśnych owoców i gorzką czekoladą. Smaczne są.
Była burza i deszcz, może dzięki temu owoce będą tańsze. Myślę o truskawkach, bo jakieś konfitury (choć troszkę, chcę zrobić). Dobrego wieczoru życzę wszystkim
