Październik. Na ulicach złote dywany liści, przetkane kolorami beżu, brązu, czerwieni i zieleni. Jest pięknie, jak każdej jesieni. Wszystko dobrze, ale mogłoby padać z przerwami. W górach już jest śnieg. Ja zachowuję się jak misiek, ziewam bez opamiętania, powieki mi opadają, już chce mi się spać. Zaczynam pojadać za dużo i... obrastam w sadełko. Jak nie przystopuję to... lepiej nie. Zrobiłam na zimę sok z pigwy (kawałki ok. 1 cm przesypałam cukrem w słoikach i tyle), myślę że do wiosny wypijemy z herbatą, pigwa- ma niesamowite ilości wit. C.
 |
| pigwa |
Oprócz tego zrobiłam eliksir chroniący przed przeziębieniem:
2 główki czosnku pokroić,
5-7 cm imbiru pokroić w plastry, wlać 1 szklankę wody letniej przegotowanej i 1 szklankę miodu lipowego i wycisnąć sok z 5-ciu cytryn - wszystko zmiksować i pić codziennie po 2 łyżki. Trzymać w chłodnym miejscu (ale nie w lodówce). Życzę wszystkim zdrowia i radości dnia codziennego