Po fali zmiennej pogody, dokuczliwych upałach, trochę chłodu nie zaszkodzi. Wprawdzie znowu zapowiadają wysokie temperatury, ale będzie lepiej, bo to już sierpień i rzeczywiście noce są chłodniejsze. Przynoszą ukojenie.
Łąki pachną i widać, że bardzo wiele zmienia się wokół nas. Dopiero co było święto Matki Boskiej Zielnej (a przy tym urodziny mojej córki), nie mówiąc o święcie wojska, czy Cudzie nad Wisłą. Wszystko to w jednym dniu.
Zrobiłam trochę na zimę słoików ogórków kwaszonych, przydałoby się jeszcze, ale zobaczymy, ten rok jest jakiś trudny, dla mnie z robieniem przetworów. Truskawek zero na zimę (a tak je lubię). Ale jeszcze będą inne przetwory.
Niedługo dzieci wrócą do szkół. Warszawa wypełni się młodością i radością pędzących do szkół i pracy.
Dzisiaj trochę pokropił deszcz i słońce się schowało.
Mam nadzieję, że będzie dobry dla wszystkich. Pozdrawiam ciepło
Słonko się schowało, daje nam odpocząć
Zerka poprzez chmury, na to, co się dzieje
Westchnął z nas niejeden, jak dobrze, nie grzeje
Ale powróć do nas, bo znów zatęsknimy
Ogrzej nas promieniem i dodaj nam zdrowia
