Zrobiłam je w.g przepisu, sprzed blisko 20 lat. Jest zapisany, jako: "Karnawałowe pączki pani Rejentowej". Wychodzi ok. 12 sztuk, wystarczyło dla nas. Były bardzo smaczne i lekkie. Mój małżonek powiedział: "jeszcze takich dobrych, nie było". Nie wiem, robię je tylko raz w roku, no może dwa i wydają mi się takie same. Ale czasem mąka jest inna, czy gospodyni w lepszej formie:). Jeszcze przed nami Ostatki, ma być powtórka z pączków / życzenie domowników/, choć ja wolałabym dla odmiany, faworki. Zobaczymy.
Pogoda taka zmienna, jak to w czasie zbliżającej się wiosny. Raz ciepło, ale z szalonym wiatrem, to znowu zimno i szaro. Ale widać, że wkrótce już będzie pięknie. Zielono i kolorowo. Każdy z nas czeka na to.Na rabatkach osiedla już widziałam krokusy i przebiśniegi. Wiele krzewów już zieleni się. Wkrótce oczy moje radować się będą wiosną w pełni. Dla mnie to najlepsza pora roku. Myślę, że nie tylko dla mnie. Tymczasem jeszcze nie można się za bardzo "wietrzyć" bo organizm może tego nie wytrzymać.
Codziennie zaglądam do moich ulubionych blogerów. Chwile odpoczynku spędzam przy kompie. Tyle się dzieje. Choć niektórzy podobnie, jak ja robią przerwy, bo... no właśnie, różne są tego powody.
Nadchodzi czas postu. Dla mnie czas zastanowienia, skruchy, modlitwy i próby wyrzeczeń. Po co jestem? Co potem? Co daję innym? Jakim jestem człowiekiem? I tak dalej. Taki rachunek sumienia. Życzę wszystkim dobra od innych, zdrowia i... Bożego miłosierdzia.
Codziennie, niezmiennie, budzę się rano
I robię zwykle, co muszę, co trzeba
Niejednokrotnie jednak, czas tracę
Rozmyślam, nad tym, co się w świecie dzieje
Złoszczę, śmieję się i płaczę
Chciałabym wiele, ale już nie mogę
Bo, po prostu, brakuje mi siły
Macham ręką bezsilnie, poddaję
I czekam, by wrócić do tego
Co lubię, co muszę, co chcę...
Jestem, jaka jestem, kocham, krytykuję
Choć może, nie zawsze tak, jak należy
Cóż mogę się mylić, za dużo powiedzieć
Bo jestem człowiekiem i jak każdy błądzę
Nie jestem doskonałą, wiem
I na tym, czy innym świecie, nie rządzę
Lubię życie i wszystko, co się wokół dzieje
I wciąż mam duszę dziecka...
Uczę na nowo, rzeczy nieznanych
Podziwiam tych, co potrafią
Patrzę na księżyc, niebo i słońce
A serce mam ciągle gorące....
