Dziwne lato w tym roku, gorące, parne i męczące. Nie ma
kiedy odpocząć. Nawet przez to ceny
owoców i warzyw są dużo wyższe.
Czas już na robienie ogórków. I takstaram się robić, co jakiś czas,
po kilka słoików. Praktycznie z truskawek, nie mam zrobionych przetworów. Ale może zrobię choć trochę słoików powideł, bo tych nie brakuje w sprzedaży.
Zapowiadane są deszcze, oby tylko prognoza sprawdziła się, jest sucho.
Codziennie, niezmiennie, coś jest do zrobienia. To obiad, zakupy, czy odkurzyć w domu. Ale myślę, że to znane jest każdej gospodyni. Choć czasem dopada mnie jakieś lenistwo, że totalnie, nic mi się nie chce.
Byliśmy w lipcu trochę nad morzem, w Chłopach. Mała osada, 200 mieszkańców - a w sezonie więcej turystów niż miejscowych.
Lubię morze i dobrze zwykle się dobrze czuję nad nim.
Może jeszcze, gdzieś jakoś wybierzemy się na jesieni.
Na razie, jeszcze w moim bloku, jest remont balkonów i
z drugiej strony budynku, trwa budowa. Wciąż hałas i coś dzieje się. Już późno, kończę i szykuję się spać. Liczę, że jutro rzeczywiście będzie chłodniej. Może i więcej chęci do zrobienia następnych słoików z ogórkami. Pozdrawiam wszystkich.
To już sierpień, lato wspomnień
Miesiąc pamięci, warszawskich Powstańców
Co Ojczyznę naszą ukochali
I za nią, życie poświęcili lub oddali
Młode serca, gorące i piękne
Na wieki zaznaczyły się w historii naszej
Bóg, Honor, Ojczyzna - wyryte na zawsze
Tak niewiele chcieli, wolności w swym kraju
Zapamiętam do końca swych dni, co zrobili
I spotkam się z Nimi, jeśli Bóg zezwoli
Bo żyję wolna, dzięki Nim, bez biedy i niewoli
