sobota, 11 kwietnia 2020

Wielkanoc 2020 roku

          



    Dawno nie pisałam. Tyle się zadziało w tym czasie. Ale zupełnym zaskoczeniem jest epidemia koronawirusa. Pomału zaczynam  przyzwyczajać się, bo wiem, że nagle nie skończy się. Wprowadzam w swoje życie restrykcje, które przyznaję, że są niezbędne, ale nie ułatwiają życia. A życie toczy się dalej...
    Jutro Wielkanoc.      Duchowo uczestniczę wciąż w mszach, modlitwach, bo bez tego, nie dałabym rady. Święta spędzę z mężem, bez dzieci i rodziny. W kuchni mniej było pracy, bo dla dwójki, mniej przygotowań. Choć chętnie szykowałam wszystko, bo to dawało mi możliwość ucieczki myśli, od tego, co dzieje się na świecie. Tak, życie często nas zaskakuje. Plany, nie zawsze się wypełniają. Tradycyjnie sałatka, żurek, drożdżowe ciasto, sernik, mały mazurek i baba ucierana. 


    To siedzenie w domu, czas do rozmyślań, wspomnień, wymiany zdań na tematy różne, możliwość czytania, na co nie zawsze był czas. Dobrze, że mam balkon, można trochę popatrzeć na świat, poobserwować przyrodę, która błyskawicznie zabłysła wiosną. Krokusy i fiołki właściwie już za nami, forsycje przekwitają. Tulipany już są, konwalie za chwilę. Wiem, że w niektórych rejonach kraju jest trochę inaczej, ale u mnie właśnie tak. Jutro Zmartwychwstały Jezus Chrystus doda nam sił i nadziei. Wszystko, co się zaczyna, kończy się. I w to wierzę.
     Choć okaleczeni psychicznie, ekonomicznie, gospodarczo - powstaniemy, by znowu żyć i cieszyć się nim, bo życie jest piękne. Radości i wielu dobrych przeżyć na święta Wielkiej Nocy dla wszystkich i wiary, że jutro będzie lepiej... bo tak będzie, wiem.
Rozdarte serce, obolała głowa
Wciąż tylko o tym myślę
Czemu na tak wiele, nie jestem gotowa
I cisną się różne słowa
Lecz, kiedy zwracam się do Boga
Czy Matki Jezusowej
Doznaję ulgi, to jest ta droga
Na obolałe serce...
Żyję już sporo, a wciąż mi mało
I uczę się, przez czas cały
Bo wiem, że nikt do końca
W swoim życiu, nie bywa doskonały 
Raz lepiej, raz gorzej, robię to, co umiem
I pewnie na sam koniec, powiem
Ja tego, nie rozumiem