Niewiele mi potrzeba, trochę ludzkiej miłości,
śpiewu ptaków i chleba i pracy nieustającej.
Spojrzeć z lubością w niebo i serce swe otworzyć.
Nie żyć tylko dla siebie, czynić, co innym miłe,
widzieć uśmiech na twarzach, wiedzieć,
że są szczęśliwe. /moje/
Piękny, letni dzień. Od rana, jak zwykle w sobotę, kręcę się po kuchni, po domu. Zostało trochę mięsa kurzego i wołowiny, dodałam jarzyn i zrobiłam pierogów z mięsem. Przedtem zrobiłam na rosole zupę jarzynową z dodatkiem kapusty włoskiej, kilku łyżek leczo i kopru. Przy podaniu, na środku miseczki, łyżka dobrego jogurtu.
Za oknem spokojnie. Tylko jaskółki od czasu do czasu przelatują ze świergotem, chyba uczą swoje małe latania?
Lubię soboty. Życzę udanego wypoczynku wszystkim
